Pewien czas temu zainteresowałem się zarządzaniem czasem, a stało się tak za sprawą mojego przyjaciela, który prowadził szkolenie w mojej miejscowości. Bylem z nim na obiedzie i pamiętam jak bardzo zafascynowało mnie jak on ma wszystko świetnie zaplanowane. Mimo młodego wieku już osiągnął bardzo wiele, był i jest dla mnie inspiracją do pracy nad sobą. W sumie nie ma nic w tym dziwnego. On przecież zajmuje sie prowadzeniem treningów i szkoleń z zakresu zarządzania czasem i “modelowania ludzi sukcesu”.
Wieczorem jeszcze tego samego dnia usiadłem przed komputerem i szperałem w poszukiwaniu informacji na temat zarządzaniu sobą w czasie i nic ciekawego nie znalazłem, co stanowiło jedną z przyczyn dlaczego postanowiłem stworzyć ZyjEfektywniej.pl.
Na następny dzień kupiłem kalendarz książkowy(podobny jak w obrazku obok) i to właśnie była ta inwestycja warta 3 dni wolnego w tygodniu!
Zawsze byłem osobą która podobno była wiecznie zajęta. Tak wszystkim mówiłem i nie wchodziłem w różne ciekawe projekty i przedsięwzięcia, a co gorsza- nie tylko mówiłem, ale w to wierzyłem.
Kiedy wieczorem dnia w którym kupiłem swój kalendarz zasiadłem i poświeciłem godzinę na zaplanowanie pierwszego tygodnia odkryłem coś niesamowitego! Ile ja mam wolnego czasu!? Aż nie mogłem uwierzyć. Okazało sie że od pon-czw mogę wykonać wszystkie swoje obowiązki, to jeszcze mam czas żeby zabrać sie za rzeczy za które pewnie do teraz bym sie nie zabrał. Czy wiesz jakie to jest wspaniałe uczucie gdy wiesz że wykonałeś wszystkie swoje obowiązki i masz całkowicie wolne 3 dni? Pomyśl ile przez te dni możesz zrobić. Ja uczę sie jeszcze, nie pracuje na pełnym etacie. Posiadając 3 dni wolne w tygodniu można rozkręcić świetny biznes internetowy!
To co robiłem tamtego czasu należało do drugiej generacji zarządzania czasem o której pisze Covey w swojej doskonałej książce “7 nawyków skutecznego działania”. Wszystkie 4 generacje opisze już wkrótce.
Arkadiusz Banaś
luty 28, 2008 o 4:19 pm
Hmmm interesujący artykuł. Jestem leniuchem i jeśli brak mi czasu bo muszę coś zrobić, to po prostu tego nie robię. A i tak czasem jestem zawalony pracą po uszy (no bo w końcu jest kilka rzeczy na świecie których przekładać nie wolno;p;p ). Z niecierpliwością czekam na kolejne artykuły dot. zarządzania sobą w czasie – może zmienią mnie i wreszcie będę miał czas na wszystko.
luty 29, 2008 o 9:29 pm
brawo brawo Arek tak dalej.Fajny art. Czekamy ze smietana na nowe rownie ciekawe arty:D